Parafia pw. św. Leona Wielkiego w Wejherowie
MENU
Z życia parafii
Z życia parafii
ks. proboszcz
2021-11-13

                            Święty Leon Wielki.
     Ten wielki Syn Kościoła na dobre zagościł w naszej pomorskiej   ziemi, kiedy zamieszkałemu tu od pokoleń ludowi we znaki dawała się niemiecka przemoc. Objawiała się na wiele sposobów. W religii z dominującym luteranizmem, na który nie brakło państwowych środków. Jak grzyby po deszczu pojawiały się nowe kościoły ewangelickie, albo rozbudowywano stare. Szkolnictwem zawładnął jezyk niemiecki, polski pozostał w kościele, kaszubski w domach w rodzinach katolickich. Batalia objęła również gospodarkę. Kiedy wyrugowano i poddano kasacie dobra zakonne rychło znaleźli się nowi gospodarze z njlepszym, bo rządowym uposażeniem. Banki dla osadników niemieckich na wschodzie szybko doprowadziły do upadku kaszubskich i pomorskich właścicieli ziem i majątków.
    Tylko duchowe odrodzenie mogło stawić czoła narastającej germanizacji. W pierwszych szeregach do walki o polskość o wiarę stanęło duchowieństwo i rodzima inteligencja. Powstawały ze zbieranych małych groszy, składek i darowizn takie instytuty jak Kolegium św. Leona. Wielki Papież, wielki obrońca cywilizacji chrześcijańskiej był najodpowiedniejszym patronem dzieła, które które w przyszłości miało się przyczynić do powrotu Polski na ziemie utracone, ziemie, które z innymi terytoriami znalazły się pod władaniem zaborców.
    Święty Leon i ci wszyscy, którzy pod Jego okiem budowali swoją formę duchową, dbali o kształt kultury duchowej i materialnej byli na tyle dobrze przygotowani, że w odrodzonej niepodległej Polsce mogli podjąć trud powrotu do korzeni, których pomorski, kaszubski lud, chciał pozbawić zaborca. Święty Leon i w tych czasał wykonał znakomitą misję i pełni ją dalej jako patron naszej wspólnoty parafialnej.                             ks. prob                                        

Z życia parafii
ks. proboszcz
2021-06-19

      Brat Albert – specjalista od skutecznego szukania
    W życiu szukamy wielu rzeczy. Wiele chcemy zdobyć, dostać, dowiedzieć się – mieć.     Poszukiwanie jest wpisane w naszą naturę, a ciekawość niejednokrotnie bywa najskuteczniejszym motywem działań.
Nie sztuka jednak szukać, lecz znajdywać.
Ale nie tak na niby, żeby nabrać samego siebie i jeszcze parę innych osób dokoła, ale z głębi serca. Naprawdę.
    Pan Jezus powiedział: Szukajcie, a znajdziecie.
Specjalistą od poszukiwań jest niewątpliwie święty Brat Albert, którego wspomnienie obchodzimy 17 czerwca. Jako młody człowiek musiał dokonywać niełatwych  wyborów i mierzyć się z ich skutkami. Udział w powstaniu styczniowym przypłacił kalectwem i ucieczką na emigrację. Zmagał się z rozłąką z bliskimi, trudnościami finansowymi i tym, że być może nigdy nie będzie mógł powrócić do Polski. W poszukiwaniu swojego miejsca w życiu przebywał w Paryżu, Monachium, Gandawie i we Lwowie. Studiował inżynierię (pod naciskiem swoich bliskich) oraz malarstwo (pod naciskiem swojego serca). Był przyjacielem wielu ówczesnych celebrytów, między innymi:  Aleksandra Gierymskiego, Leona Wyczółkowskiego, Heleny Modrzejewskiej. Nie wahał się stawiać pytań i szukać do nich odpowiedzi. Nie wahał się po czasie stawiać tych samych pytań i na nowo poszukiwać odpowiedzi.
    To szczere i bezkompromisowe poszukiwanie prawdy doprowadziło go do znalezienia jednej, jedynej odpowiedzi na najważniejsze pytanie – o sens życia i o jego cel. Tym celem stał się dla niego Jezus – taki właśnie, jakiego usiłował sportretować we wciąż niedokończonym obrazie Ecce Homo.  Pobity, opluty, brudny, spocony, poraniony, spokojny, piękny.  Ecce Homo – oto człowiek. Człowiek, w którym inni nie są w stanie, a może zwyczajnie nie chcą, zobaczyć Bożego piękna i Bożej godności. Człowiek, który sam najczęściej również o tym nie pamięta i z tej niepamięci przestał już pytać, szukać i znajdywać to, co tak bardzo pragnie być odnalezione. Brat Albert szukał i odnalazł.
Szukajmy i my. I znajdujmy to każdego dnia, na nowo.  s. Edyta - Albertynka

Z życia parafii
ks. proboszcz
2020-11-07

           Nasz  święty  Leon.
    Wielki  pod każdym względem. Znakomity Pasterz Kościoła, skoro pełnił w nim Najwyższy Urząd. Obrońca chwiejącego się Rzymu, szczególnie stolicy w której barbarzyńcy widzieli same skarby i jeśli nie mieli o nich właściwego pojęcia to uznali jednak, że to co przez pokolenia stworzyli ludzie Rzymu warto przenieść do swoich sadyb, jak zdobycz wojenną i świadectwo surowej siły, która gotowa jest mierzyć się z każdym i wszędzie.
Święty Leon nie wystąpił przeciw barbarzyńcom dysponując siłą orężną, wystąpił w stroju pokornego “sługi sług” a wodza wojsk wrażych zatrzymały jego pełne mocy słowa. Święty Leon, znakomity Papież ale też wielki i przenikliwy nauczyciel, teolog. Jeszcze dzisiaj jego “mowy” odczytywane przy różnych okazjach i celebracjach Bożych Tajemnic nie straciły na aktualności, są znakomitym pouczeniem i ważną nauką Kościoła.
 Święty Leon z woli XIX.wiecznego pasterza naszej diecezji, Leona Rednera stał się patronem Instytutu, który miał swoim działaniem wspierać młodzież męską z Wejherowa i okolic. Placówka ta troszcząc się o ducha katolickiego kształtowanej młodzieży,  jednocześnie promowała kulturę polską i tradycję,  narodu zniewolonego przez pruski zabór, który rozparł się w instytucjach państwowych i społecznych. Placówka prowdzona przez księży jako agenda diecezjalna, wychowała pokolenia nauczycieli, lekarzy, duchownych, ludzi, którym bliska była duchowość katolicka i kultura narodowa. To jeden ze światlejszych punktów w naszych dziejach, tu nad Bałtykiem.
 W tym roku wspominać będziemy naszego Patrona i cieszyć Nim w warunkach szczególnych. Zaraza, która się panoszy nie tylko niszczy nasze siły fizyczne ale i uderza w naszego ducha, siejąc lęk i niepokój. Odpust ku czci św. Leona będziemy przeżywali w niedzielę 15.listopada. Będziemy już po liturgicznym wspomnieniu naszego Świętego i po święcie Niepodległości. Niech obie te ważne dla nas celebracje umocnią ducha naszego, niech uświadomią nam, że do Ojczyzny Niebieskiej idziemy przez naszą ziemską.                       

x.prob.

Z życia parafii
ks. proboszcz
2020-07-06

    „Przyjmij Chrystusową Ewangelię, której głosicielem się stałeś”
         W sobotę, 20 czerwca br., w Bazylice Mariackiej w Gdańsku podczas uroczystej Mszy świętej dwunastu alumnów Gdańskiego Seminarium Duchownego przyjęło sakrament święceń kapłańskich w stopniu diakonatu z rąk metropolity gdańskiego ks. abp. Sławoja Leszka Głódzia. Klerycy przygotowywali się do tej chwili przez pięć lat seminaryjnej formacji. Kandydaci w tygodniu poprzedzającym uroczystość święceń odbyli swoje rekolekcje, gdzie w ciszy trwali na modlitwie, by jak najlepiej przygotować się do przyjęcia sakramentu.
    Podczas Eucharystii ks. Arcybiskup wyjaśniał, czym jest posługa diakona. Zwracając się do kandydatów mówił, że „diakonat to wielka godność w Kościele Chrystusowym. Będziecie bardzo blisko Jezusa w Jego zbawczej misji we współczesnym świecie, w Jego służbie. Nie jest to godność dla chwały ludzkiej, ale dla chwały Bożej. Decydujecie się na to, by być sługami”. Metropolita przypominał, że podstawowym zadaniem diakona jest głoszenie Słowa Bożego. „Dajcie Chrystusowi wasze dłonie i serca, użyczcie swoich ust do przepowiadania Ewangelii, która zawsze zwiastuje wiosnę duchowej odnowy. Miejcie czyste serce i czyste spojrzenie. Dawajcie innym Chrystusa, a wszystko inne będzie łatwiej rozdać. Pokochajcie Boże słowo. […] Głoście Boże słowo. Wtedy spełnicie waszą misję. A Pan Bóg kiedyś na końcu powie: «Sługo dobry i wierny, wejdź do radości»”.
    Przyjęcie tak wielkiego sakramentu budzi wiele emocji. Z jednej strony diakonów ogarnia lęk przed ogromną odpowiedzialnością płynącą z podjętej decyzji, a z drugiej – niesamowita radość z pełnionej posługi, której już od początku towarzyszy wiele wzruszających momentów – pierwsze ucałowanie ołtarza podczas liturgii, pierwsza odczytana Ewangelia w czasie Mszy świętej, pierwsze błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, pierwszy udzielony chrzest święty. Te bardzo ważne chwile w życiu diakona kształtują jego dalszą posługę, która prowadzi do kolejnego etapu, jakim jest przyjęcie święceń kapłańskich w stopniu prezbiteratu. Pamiętajmy w codziennej modlitwie, by prosić Pana Boga o liczne i święte powołania kapłańskie, szczególnie z naszej parafii.
Diakon Paweł Westfal

Sobotnie przedpołudnie w Elblągu.
ks. proboszcz
2020-05-30

Przy pięknej pogodzie, poluźnionych uciskach zarazy wylądowaliśmy małą gromadką spod znaku św. Leona Wielkiego w Elblągu. Okoliczność szczególna, bo Biskup Elbląski ks. Jacek Jezierski ustanowił naszego parafianina Damiana Winiarza "Starszym" i włączył do grona Prezbiterów diecezji, której pasterzuje. Ksiądz Damian jutro o g. 143o na ołtarzu naszej świątyni złoży swoje pierwociny kapłańskie i odtąd będzie poprzez oręż Słowa i moc Sakramentów służył Ludowi Bożemu w miejscach swojego posłania. Życzymy Neoprezbiterowi aby nie zabrakło mu sił i męstwa, potrzebnej cierpliwości i odwagi, aby szły za nim zastępy ludzi głodnych Boga, szukających prawdy, złaknionych miłości, która ma moc przemieniania świata.

My, spod sztandaru św. Leona dziękujmy Panu Bogu, że wśród nas dojrzewał i sposobił się, do jakże ważnej dla Kościoła posługi młody człowiek.

13 dzień maja
ks. proboszcz
2020-05-13

Dzisiaj 13 dzień maja. Przynosi nam kolejną rocznicę Objawień Fatimskich. Ponad 100 lat minęło od wydarzeń, który świadkami były małe dzieci ze zwyczajnych rodzin, pozornie mało pojmujące ale potrafiące poruszyć "ważnych tego świata". Najpierw na szczeblu lokalnym, a potem wieść, którą Boży wicher poniósł podbili wielu ludzi. Z wolna dolina Cova da Iria musiała mieśćić ogromne tłumy. Jak poruszające musiały być te wydarzenkia najlepiej świadczy fakt, że dzisiaj na początek i na zakończenie rocznicy objawień do Fatimy ściągają milionowe tłumy. A cały Kościół każdego miesiąca w 13 dzień zbiera się na modlitwę, aby różańcem prostować swoją drogę do Nieba.

x.prob

świąteczny porządek...
ks. proboszcz
2020-04-04

Dotąd wszystko miało swój ustalony świąteczny porządek. Sposobiły się poszczególne zstępy, wszystko działo się w zgodzie z kanonem liturgicznym. Dzisiaj w stanie oblężenia przez nierozpoznawalnego wroga, z wytrąconą z dłoni bronią słowa i znaków, idziemy na spotkanie Tajemniczego, Tego który do nas przybył, który miał swoje pięc minut na ziemi, który porwał wielu, niektórych uczynił swoimi uczniami. I trwa urok, który Syn Boży rzucił na człowieka. Pokolenia wypracowywały sposoby przy pomocy których wyrażały swój stosunek do Niego. Była to liturgia bogata w słowa i znaki, były to zwyczaje zakotwiczone w lokalnych możliwościach i przekazach. Kiedy tego brakuje czujemy się niekompletni nie dopełni. Czegoś nam brak, choć nie wiemy czego. Może z tego bierze się potrzeba osobistej głębszej refleksji nad możliwościami jakie daje każdemu człowiekowi wiara. Wiara jako narzędzie poznawania tego, czego rozum nie ogarnia. W wierze porządkowanej rozumem znajduje się pamięć o przodkach i naturalny odruch miłości drugiego człowieka w naróżnorodniejszych realacach. Wierzącym ukazują to; nasz Mistrz Chrystus i święci.

x. prob

poniedziałek 30.03.2020r.
ks. proboszcz
2020-03-30

Dobiega końca marzec z brzemieniem, które nieoczekiwanie spadło na nasze barki. Dotyka nas w każdym wymiarze. Musimy prawie siebie nie widywać, nie spotykać. Zostały nam narzędzia zdalnej komunikacji. Osobiste kontakty musimy odłożyć na później. Do spraw bolesnych przynależy  również niemożność realizowania naszych potrzeb religijnych. Może te trudne dni przewartościują nasz stosunek do wiary, która jest narzędziem nam przydanym na drodze naszego uczłowieczania ale nie tylko.  Nasze  starania powinny  sięgać wiele dalej. Nie możemy zamykać uszu na słowa Pisma Świętego – „Ojczyzna nasza jest w niebie”. Wiara to i wiedza, ale przede wszystkim wiara to praktyka, to uczestnictwo w misteriach w których uobecnia się Jezus Chrystus nasz Zbawiciel - Bóg. Wypada nam i w większości mamy potrzebę podążać za Dobrym Pasterzem. W tym czasie bez rekolekcji, bez tradycyjnych spowiedzi dekanalnych będziemy dostępni w konfesjonale w Konwikcie. Wyspowiadanej „5” udzielimy od razu Komunii świętej, aby wedle takich możliwości skorzystać z darów wielkanocnych sakramentów.

x.prob   

Przyszło trudniejsze
ks. proboszcz
2020-03-25

Kiedy wydawało się, że gorzej być nie może, przyszło to gorsze. Nie daj Bóg, że mogłoby zjawić się jeszcze gorsze, ale wykluczyć tego się nie da. Dzięki Bogu, że w naszym kościele możemy jeszcze utrzymać planowany porządek Mszy św. Z podobną gromadką możemy jeszcze przenieść się do Konwiktu o podobnej godzinie, tyle że z liturgią uproszczoną. Ta napaść złych mocy zaczęła się od święta  Maryi. Musimy mieć nadzieję, że Matka Zbawiciela i nasza poradzi sobie z tym opętańczym atakiem złego i uchroni nas pod swoim macierzyńskim płaszczem. Trwajmy w miłości Boga i nadziei, że złe czasy miną.

Korzystajmy też ze środków masowego przekazu, które przychodzą do nas ze Słowem Bożym i miejmy nadzieję, że będziemy mogli zanurzyć się w zbawczych zasługach Jezusa, które otrzymujemy przez sakramenty. Na razie musimy ograniczyć kolejny raz liczbę uczestników nabożeństw do 5 osób inaczej grożą nam kary administracyjne służb sanitarnych w wysokości 5000zł i dalej.

Z pokorą musimy przyjąć i ten werdykt w nadziei, że przyniesie jakiś pożytek.

x.prob

Trudny Wielki Post
ks. proboszcz
2020-03-23

Pewnie było już trudniej. Nie możemy tego pamiętać a opowieści starych ludzi uchodzą najdelikatniej mówiąc za opowiastki. Bo pamięć zawodzi, bo w relacjach poprzestawiały się wątki i zdarzenia. Ale jaka jest ta próba w tegorocznym Poście widać to z perspektywy pasterskiej. Kiedy kolega do niedawna pracujący w Belgii opowiadał, że na „Pasterce” miał 5 osób, trudno to było sobie wyobrazić. W minioną niedzielę na 8 Mszach w kościele i Konwikcie doliczyliśmy się 192 uczestników. Mogło by nie naruszając przepisów sanitarnych i dekretów biskupich uczestniczyć 400 osób.

Przeżyć, zrealizować obowiązek wobec 3.przykazania Bożego, korzystając z dyspensy Biskupów nie przychodzi  łatwo. Posłuchać z uwagą Bożego Słowa, zatopić się w Tajemnicy Przeistoczenia, wreszcie przyjąć Komunię św. duchowo nie jest tak łatwo. Ale jest i pożytek ze świętowania Dnia Pańskiego, bo do niego przynależy też powstrzymywanie się od prac niekoniecznych i spotkanie w rodzinie. To w dobie „koronawirusa” przychodzi prawie samo. Spożytkujmy więc mądrze tę daną nam okoliczność w tym „innym” Wielkim Poście. Będziemy to też musieli uwzględnić, w naszym wielkopostnym rachunku sumienia.

Jednocześnie pragnę wyrazić wdzięczność za troskę o materialną kondycję naszej parafii, co objawiło w telefonach do biura czy na parafię. Niniejszym czynię zadość tym życzeniom i podaję numer konta. Odtąd odnaleźć go będzie można w gazetce w łączności z adresem mailowym i internetowym naszej parafii a także dostępnymi telefonami.

Ks. proboszcz

nr konta;  24 1020 1912 0000 9502 0009 4953

-1- 2 3 4 5 6 7 8 9 Następna
Msze św. kościół
Św. Leona Wiielkiego
i Stanisława Kostki
  • pn-sob: 7.00, 8.00, 18.00;
  • nd i święta: 7.00, 8.30, 10.00, 11.30, 13.00, 18.00;
  • święta znieś.: 7.00, 8.00, 10.00, 17.00, 18.00.
Msze św. kościół
Św. Leona Wielkiego
w wakacje:
  • nd 19.00
w rok szkolny:
  • sob: 17.00;
  • nd i święta: 10.30, 12.00;
Licznik odwiedzin: 03938289
Powered by APSI © copyright 2009-20 by Parafia św. Leona W. w Wejherowie