Parafia pw. św. Leona Wielkiego w Wejherowie
MENU
Światło Słowa
Nie mamy nic.
2011-07-31

Po śmierci Jana Chrzciciela obok Jezusa na miejscu pustynnym gromadzą się tłumy. Słuchają słów Jezusa, przynoszą chorych. Są zmęczeni i głodni. Uczniowie proszą Jezusa by odesłał tłumy. Mają iść do wsi i kupić sobie żywności. „Wy dajcie im jeść" - takimi słowami zwraca się do apostołów Jezus. „Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb". Po przyniesieniu tego wszystkiego co mieli do Jezusa, On pomodlił się, pobłogosławił, połamał i nakazał rozdawać tłumom. Pięć tysięcy mężczyzn plus kobiety i dzieci zostały nakarmione do sytości, a nadto zebrano dwanaście koszów ułomków.

Apostołowie zostali postawieni przed trudnym zadaniem. Wydawało im się, że niemożliwym do wykonania. Nakarmić tyle tysięcy głodnych ludzi przy pomocy pięciu chlebów i dwóch ryb... Zadziwieni, rozdają chleb i rybę, które Jezus po modlitwie pobłogosławił. Dostali widomy znak, że Ten, który stworzył świat, daje życie i podtrzymuje je w istnieniu, także troszczy się o codzienny chleb tych, którzy z wiarą przychodzą Go słuchać, nie bacząc na trudy, miejsca pustynne, skwar z nieba - dla ludzi, którzy gotowi są na poświęcenie, na ofiarowanie czegoś Bogu.

Gdy dziś patrzymy na statystyki uczestniczących w niedzielnych Eucharystiach uczniów Chrystusa, to dostrzegamy, że liczba ta powoli spada. Najbardziej widoczną grupą ludzi, których brakuje na mszach św. jest młodzież oraz ich rodzice, czyli dorośli w średnim wieku. Szukając odpowiedzi dlaczego tak się dzieje, można by wiele napisać. Wśród przyczyn takiego stanu rzeczy, myślę, że można umieścić także tą - brak troski o swoją wiarę, życie w łasce i tym samym brak pragnienia przyjmowania Chleba Życia oraz szukania pomocy u Chrystusa. Wielu sądzi, że radzi sobie dobrze bez Kościoła, nie potrzebuje pokrzepienia, wskazówek jak żyć, wymagań chrześcijańskiej moralności. Są samowystarczalni. Nie przyjdą „na miejsce pustynne", albowiem wymagałoby to poświęcenia - ofiarowania swego czasu, drogi, która „męczy", postu, który w czasach czerpania pełnymi garściami z wygód i świata przyjemności, trąci średniowieczem, itd... Nie są chorzy, nie potrzebują Lekarza, dusza, według nich, ma się dobrze, głos sumienia już dawno został zakneblowany przy pomocy haseł, że „tak żyje teraz większość", „ja wiem co dla mnie jest najlepsze", „nikt nie będzie mi niczego zabraniał"...

Jakie jest nasze zadanie? Takie jak Apostołów. Mamy rozdawać ludziom głodnym i spragnionym Boga, mamy stawać się świadkami, dla tych, którzy zagubili za Nim tęsknotę, budzić ich na nowo do szukania Lekarza duszy i ciała, pomagać odnaleźć ścieżki wiodące do osobistego z Nim spotkania. Nasza gorliwość i wiara w to, że Bóg wszystko może, że o nas nigdy nie zapomina, że troszczy się o nas i nasze sprawy, jest takim wyjściem do ludzi, jak to uczynili na prośbę Jezusa Jego Apostołowie. Czasem i my się zadziwimy, że Bóg przez nas działa tak skutecznie w tym świecie, że karmi tłumy. Przykładem tego, o którym nie możemy zapomnieć jest bł. Jan Paweł II. Gromadził tłumy, mówił prawdę, nawet tą bolesną i trudną, karmił Słowem Bożym, rozdawał ludziom Chleb Życia, niósł przebaczenie w konfesjonale. Nasz droga może nie jest drogą kapłaństwa, ale czy my nie docieramy często w te miejsca, do tych ludzi, których księża już nie spotykają? Może jesteśmy tak naprawdę ich ostatnią deską ratunku, szansą na powrót do bliskości z Bogiem. Nie zawiedźmy ich, nie zmarnujmy żadnej szansy na danie świadectwa o przynależności naszej do Chrystusa i Jego Kościoła. Przed nami kolejny tydzień okazji, by opowiedzieć światu o Bożej Miłości.


Odnośniki do dzisiejszych czytań:

Msze św. kościół
Św. Leona Wiielkiego
i Stanisława Kostki
  • pn-sob: 7.00, 8.00, 18.00;
  • nd i święta: 7.00, 8.30, 10.00, 11.30, 13.00, 18.00;
  • święta znieś.: 7.00, 8.00, 10.00, 17.00, 18.00.
Msze św. kościół
Św. Leona Wielkiego
w wakacje:
  • nd 19.00
w rok szkolny:
  • sob: 17.00;
  • nd i święta: 10.30, 12.00;
Licznik odwiedzin: 04699527
Powered by APSI © copyright 2009-20 by Parafia św. Leona W. w Wejherowie