Parafia pw. św. Leona Wielkiego w Wejherowie
MENU
Światło Słowa
Ile razy przebaczać?
ks. Piotr
2011-09-11

Nie siedem, ale siedemdziesiąt siedem razy - tak odpowiedział Chrystus na postawione przez Piotra pytanie. Później dodał przypowieść o nielitościwym dłużniku, który sam był winien swemu panu dziesięć tysięcy talentów, a kiedy mu darowano, ścigał swego dłużnika, który zaledwie ze stu denarami zalegał w spłacie. Ów pan dowiedział się o jego niegodziwości i wydał go katom, póki całego długu nie odda. Ważne jest ostatnie zdanie tej przypowieści, które brzmi: „Podobnie uczyni wam Ojciec niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu".

„Siedemdziesiąt siedem" w świecie semickim oznaczało „zawsze". W ich kulturze nagminnym było pożyczanie pieniędzy, także od współsług. Bohater tej przypowieści pożyczył 100 denarów, co równało się wartości pracy stu dniówek, zaś sam pożyczył 10000 talentów (talent to 6000 denarów), czyli niebagatelną sumę 60 000 000 denarów. To ogromna różnica. Żaden sługa nie byłby w stanie oddać tak wysokiego długu. Mógł liczyć tylko na miłosierdzie pana. Kiedy go doświadczył, sam okazał się nielitościwy. Poniósł karę nie za brak sprawiedliwości, co za brak miłości.

Nie muszę dodawać, że panem z tej przypowieści jest Bóg, dłużnikiem każdy z nas. Z tego naszego zadłużenia może nas wybawić jedynie miłosierdzie Boże. Doświadczając go mamy okazywać miłosierdzie każdemu, „bo podobnie uczyni wam Ojciec niebieski" jak ów pan uczynił niegodziwemu słudze.

Spoglądając w swe życie, dostrzegamy wielu, którzy nas skrzywdzili, zranili, którzy są naszymi dłużnikami i chociaż mamy świadomość, jak niewiele to znaczy w stosunku krzywd które swoją grzesznością wyrządziliśmy Bogu, to wciąż akcentujemy tę naszą krzywdę, nie potrafimy przebaczyć, darować... niektórzy noszą w sercu pragnienie zemsty, czasem pielęgnują je latami, wszędzie o swej krzywdzie mówią, jednakże nie szukają Bożego rozwiązania - przebaczenia dłużnikom. Nie chcą, nie potrafią, nie biorą go pod uwagę. Może gdybyśmy sobie uświadomili, że w ten sam sposób na nas spojrzy Bóg i tak samo nas potraktuje, to wtedy okazalibyśmy miłosierdzie. Nasze długi względem Boga są przerażająco wysokie, tu nie możemy liczyć na nic innego jak tylko na miłość przebaczającą Ojca niebieskiego. Nie jesteśmy w stanie w żaden sposób inaczej oddać długu. Jednakże nasz stosunek do innych ludzi, będzie „oddany" nam przez Boga, kiedy przyjdzie czas rozliczenia na końcu życia.

Warto więc spojrzeć na naszych „dłużników" przez pryzmat dzisiejszego fragmentu Mateuszowej ewangelii, byśmy zrozumieli, jak bardzo w życiu liczy się miłość i miłosierdzie okazywane w uczynkach naszym bliźnim. Okazywane nieustannie, bo przecież nie siedem, ale siedemdziesiąt siedem razy mamy przebaczać, czyli zawsze. Droga do nieba i bliskości z Bogiem, biegnie poprzez miłosierdzie, przez przebaczenie. Dokąd zaś doprowadza jego brak, przekonał się niegodziwy sługa z dzisiejszej przypowieści. Przysłowie polskie, że „każdy jest kowalem swego losu", ukazuje nam prawdę, w której każdym naszym czynem wykuwamy swą przyszłość i zarazem wieczność. Może jest więc dziś ten szczególny dzień miłosierdzia - dzień przebaczenia starych i świeżych długów, by podobnie uczynił nam nasz Ojciec niebieski.


Odnośniki do dzisiejszych czytań:

Msze św. kościół
Św. Leona Wiielkiego
i Stanisława Kostki
  • pn-sob: 7.00, 8.00, 18.00;
  • nd i święta: 7.00, 8.30, 10.00, 11.30, 13.00, 18.00, 20.00;
  • święta znieś.: 7.00, 8.00, 10.00, 17.00, 18.00.
Licznik odwiedzin: 05596095
Powered by APSI © copyright 2009-20 by Parafia św. Leona W. w Wejherowie