Żeby ogień spadł z nieba. ks. Piotr | 2011-09-27 |
Mieszkańcy pewnej samarytańskiej miejscowości nie przyjęli Jezusa i Jego uczniów - dlatego że byli Żydami i zmierzali do Jerozolimy, do świątyni. Złość i gniew odrzuconych uczniów wyrażają Jakub i Jan. Pragną dla niegościnnych Samarytan kary - gromu z nieba. Zastanawiam się, jak często ja chciałem natychmiastowej kary dla ludzi, którzy krzywdzą, ranią, zabijają. Czasem wystarczy, że ktoś zajedzie drogę, wepchnie się w kolejkę, źle spojrzy czy coś skomentuje... dopiero po chwili przychodzi refleksja, że się nie godzi, tak nie wypada, Chrystusowi, by się to nie spodobało i zawstydzony proszę o łaskę miłosierdzia dla mnie i tego drugiego... Ucz mnie, Panie, panować nad swymi emocjami...
| |