Nastawali na niego. ks. Piotr | 2011-11-14 |
Tłum uciszał niewidomego, który głośno wołał Jezusa o litość, o łaskę widzenia. Ten, nie uląkł się, jeszcze głośnej wołał. Otrzymał to, o co prosił. Wielbiąc Boga, zaczął kroczyć za Jezusem.
Niewidomy doświadczył łaski, bo się nie przestraszył nastającego na niego tłumu, nie zamilkł. Dziś może za często chowamy głowę w piasek, bo świat ma być nowoczesny, bez ograniczeń, bez krzyża... Nie wolno nam zamilknąć, gdy chodzi o głoszenie Bożej chwały, o nasze świadectwo przynależności do Chrystusa. Czy nie zapomnę o tym, gdy przyjdzie czas dawania świadectwa?
| |