Światło Słowa Jagoda N. | 2025-05-25 |
W dzisiejszej Ewangelii poruszają mnie trzy rzeczy, o których mówi Pan Jezus. Pierwsza, to jasno postawiony warunek, który mam spełnić, aby prawdziwie Go kochać. A jaki to warunek? Zachowanie w moim życiu nauki Jezusa, która jednocześnie jest wolą Ojca wobec mnie i innych ludzi. Jezus nie zostawia tu miejsca na żadne ale, wszystko jest proste jak drut. Albo kocham i robię, to czego ta Miłość wymaga, albo nie kocham i wybieram łatwiejsze wyjścia. No właśnie, ale tej nauki Jezusa jest tak dużo i jest tak różnie interpretowana. Skąd mam wiedzieć, czego dokładnie mam przestrzegać? Tutaj z pomocą przychodzi drugi ważny dla mnie fragment tej Ewangelii. ,,On [Duch Święty] was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem. Znów Pan Jezus nie zostawia miejsca na żadne wątpliwości. Jeśli zdecyduję, żeby kochać tak jak On nas ukochał, to On wskaże mi drogę i odpowiednie postępowanie, a moją rolą jest zaufać przewodnictwu Ducha Świętego i czynić to, co On mi podpowiada. A skąd mam wiedzieć, czy to na pewno dla mnie dobre, albo czy moje decyzje są na pewno zgodne w wolą Ducha Świętego? Otóż Pan Jezus mówi, abym się nie trwożyła i nie lękała, bo On zostawia mi Swój pokój. A więc wszystkie decyzje podjęte w zgodności z wolą Bożą, będą wprowadzać do mojego życia pokój i jeszcze większą chęć zaufania Bogu w Jego plan dla mnie, nawet gdy decyzje te będą zdawać się irracjonalne lub nielogiczne. W końcu Bóg wie lepiej i jeśli taka jest Jego wola to, co mi zostaje oprócz przyjęcia błogosławieństwa na wierne i radosne wypełnianie jej?
| |