Światło Słowa Agata S. | 2026-06-28 |
Przyjąć, przyjąć, przyjąć... Dzisiejsza Ewangelia nie jest łatwa. Liczba powtórzeń może wydawać się przytłaczająca, ale to właśnie one podkreślają wagę przesłania, które Jezus chce mi przekazać. Jak Go przyjąć? Jak uznać Go za mojego Pana i Zbawiciela? To pierwsze pytania, które pojawiają się w moim sercu podczas lektury tego fragmentu. Droga za Jezusem jest drogą wyrzeczeń i zmiany priorytetów. To nie drugi człowiek, nie moje własne „ja”, mają być na pierwszym miejscu, lecz On i Jego nauka. Brzmi prosto, a jednocześnie jest bardzo trudne. Chcę iść za Jezusem, ale jednocześnie chciałabym zachować pełną swobodę wyboru i wszystkie możliwości. Jednak nie da się iść dwiema drogami naraz. Wybierając drogę prowadzącą do zbawienia, mam świadomość, że nie będzie ona łatwa. Czasem pojawia się we mnie lęk przed tym, co będę musiała zostawić, z czego zrezygnować albo co zmienić w swoim życiu. Dzisiejsza Ewangelia przypomina mi jednak, że pójście za Jezusem wymaga pełnego zaufania i postawienia Go na pierwszym miejscu. Uczę się tego każdego dnia, choć nie zawsze przychodzi mi to z łatwością. Właśnie w tej codziennej walce i próbie wierności odnajduję zaproszenie do coraz głębszej relacji z Nim.
| |