Światło Słowa Mateusz S. | 2026-08-09 |
Nadzieja silniejsza od rozczarowania. Bywa w moim życiu tak, że czuję się samotny, pozostawiony sam sobie – ze swoimi myślami, problemami i doświadczeniami. Czasami mam wrażenie, jakbym znalazł się pośród wzburzonego jeziora, otoczony falami niepewności i lęku. W takich chwilach bezsilności zadaję sobie pytanie: jakie kroki i decyzje powinienem podejmować, aby się nie zagubić i odnaleźć właściwą drogę? Z ufnością powierzam to Bogu. Na modlitwie proszę Go, aby prowadził mnie w tym, z czym obecnie się zmagam, i pomógł mi podejmować decyzje zgodne z Jego wolą. Zdarzało się również, że odważyłem się pójść za tym, co podpowiadało mi serce, wierząc, że mimo trudności i własnych niedoskonałości, z Bożą pomocą odnajdę światło. Nie zawsze jednak wszystko układało się tak, jak się spodziewałem. Pojawiały się chwile zwątpienia i rozczarowania, gdy – podobnie jak Piotr na jeziorze – bardziej patrzyłem na silny wiatr i fale niż na Jezusa. Wtedy łatwo było stracić odwagę i poczuć, że zaczynam tonąć. Mimo to wierzę, że nie wolno się poddawać. Jezus nie zostawił Piotra samego i wierzę, że również mnie nie opuszcza, nawet wtedy, gdy moja wiara staje się słabsza. Trzeba iść naprzód z nadzieją i zaufaniem, pamiętając o Jego słowach: „Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!”. Wierzę, że również to, czego dziś nie rozumiem, jest częścią Bożego planu, który z czasem objawi się jako najlepszy dla mojego życia.
| |